piątek, 2 stycznia 2015

Charakteryzacja SFX #4: SugarSkull #1 + [TAG]

Witajcie!
            Dzisiaj bohaterką postu będzie moja kochana Mooniak :*, która stała się dla mnie modelką numer 1. Jest niesamowicie cierpliwa, siedziała spokojnie mimo tego, że wkładałam jej ciągle coś do oka… po prostu pracowało mi się z Nią idealnie i niedługo (mam nadzieję, że się uda) powtórzymy malowanko i to nie raz. W końcu minęło już ładnych parę miesięcy od tego, jak ją malowałam (wakacje, kiedy to było...) :)
            Zanim zaczniemy: przypominam oczywiście o wyzwaniu Hogwarts Inspired (za udział są dodatkowe losy w ROZDANIU) :)

SugarSkull #1

Modelka – Monika „Mooniak” Żebrowska
Photo & SFX & make up – Magda "Kaleid" Malejko
Czas poświęcony na wykonanie tej charakteryzacji – około 4,5 godziny
Ta charakteryzacja tematem pasuje do moich studiów, ponieważ jestem na filologii hiszpańskiej. Sugar Skull (calavera de dulce) pochodzi oryginalnie z Meksyku i jest związana z tradycją tamtejszego dnia zmarłych (Día de los Muertos).




Kosmetyki/Produkty/Materiały:
(nie podaję wszystkiego oraz łączę twarz i rękę ze sobą, bo już nie pamiętam, co tam dokładnie nałożyłam i nie chcę Wam kłamać, wybaczcie)
Wibo, Primer Base
Kryolan, Liquid Latex
Jovi, farbka do twarzy i ciała, kolory: biały, czarny, czerwony
Lovely, Eyeliner Long Lasting, kolor: czarny
Essence, Multi Action Mascara
Essence, All About Matt, prasowany puder transparentny
Rainbow Eyes, paleta 120 cieni, kolory: kilka odcieni zieleni, czarny mat, grafitowy mat, biały mat
Chusteczki higieniczne, gąbeczki lateksowe.

To tyle, jeśli chodzi o charakteryzację. A teraz mały dodatek :)

POSTANOWIENIA NA 2015
+ Zaliczyć obie sesje (zimową i letnią) bez potknięcia.
+ Stracić 40kg do 1. stycznia 2016 (wychodzi 3,33kg na miesiąc, więc zdrowo i do zrobienia – mam nadzieję, że będziecie mi kibicować).
+  NIE zakochać się i NIE pakować się w dziwne układy (w sumie nie tylko z facetami).
+ Od lutego lub września (chyba raczej od września, ale właściwie obojętne) pójść zaocznie do szkoły zawodowej na kierunek wizaż, stylizacja i charakteryzacja.
+ Od października zaocznie zacząć magisterkę z polonistyki na UŚ.
+ W wakacje jechać jako opiekun kolonii lub animator czasu wolnego (albo i to, i to) na co najmniej dwa turnusy w Polsce i jeden zagraniczny.
+ Zrobić w końcu prawko.
+ Zrealizować swoją aktualną chciejlistę chociaż w 50%.
+ Przeczytać tyle książek, ile mam wzrostu (tak, biorę udział w tym wyzwaniu, ale nieoficjalnie).

            Mam nadzieję, że się podoba. Piszcie w komentarzach, co myślicie i o charakteryzacji, i o moich postanowieniach!

            Do następnego :*



            Nie ma to jak zorientować się trochę za późno, że dostało się jakąś nominację xD
Nominowała mnie kochana Pat <3 do tagu Mój Alfabet. Więc lecimy :)

A – artysta, czyli człowiek sztuki. Zawsze uważałam, że nim jestem i jest to dla mnie niezwykle ważne. To pozwala mi definiować siebie.
B  – bezinteresowność, czyli coś, czym staram się kierować w życiu.
C – cierpliwość, bo tej albo mam za dużo, albo za mało i nigdy odpowiednio do sytuacji.
D – dystans, bo ten mam największy do samej siebie. Inaczej nie dałabym rady funkcjonować.
E – energia, szczególnie ta pozytywna. Ostatnio nieco mi jej brakuje, ale mam nadzieję, że niedługo zdołam ją uzupełnić.
F – fantazja, bez niej moje życie byłoby nudne i szare.
G – gitara, jeden z moich ulubionych instrumentów i jeden z tych, na których umiem grać.
H – Hiszpania, kraj, który przypadkiem stał się mi bardzo bliski.
I – iluzja, coś, co pozwala mi czasem się od wszystkiego oderwać i sprawić, że chociaż przez chwilę zmienię swój tok myślenia.
J – język, narzędzie, którym uwielbiam się posługiwać nie tylko w celach komunikacyjnych.
K – kosogłos, symbol z mojej drugiej po HP ukochanej serii. Dla mnie znaczy dużo więcej, niż można sobie wyobrazić.
L – lenistwo, czasem nie ma na niego siły.
M – magia, jako Potterhead i jako zwykły człowiek wierzę, że coś takiego istnieje, niekoniecznie w takiej formie, jak z książek pani Rowling.
N – nadzieja, która jest matką głupich, ale umiera ostatnia. U mnie jest żywa i ma się naprawdę dobrze.
O – otyłość, coś z czym od pewnego czasu się zmagam i mam nadzieję, że za rok będę mogła powiedzieć z dumą, że ją pokonałam.
P – przyjaciele, wielu odeszło, inni okazali się fałszywi, pojawiają się nowi, ale jest kilka osób, które trwają ze mną bez względu na wszystko od wielu, wielu lat.
R – Rasputin, czyli mój ukochany kot. Jedyna i największa miłość mojego życia.
S – Slytherin, dom Hogwartu, do którego należę odkąd pokochałam Pottera (czyli odkąd pamiętam). Zadbałam o to, by pielęgnować wszystkie cechy prawdziwego Ślizgona.
T – trauma, coś co nie jest mi obce, ale za to dało mi ogromne doświadczenie i niesamowicie gruby pancerz.
U – upartość, jedna z moich cech, która właściwie jest jednocześnie i dobra, i zła.
W – wiedza, coś, co zaczęłam doceniać dość niedawno. Kiedyś trzeba było do tego dojrzeć.
Z – zdrowie, coś, co niemal doszczętnie utraciłam, ale na szczęście w porę się opamiętałam i teraz może być tylko lepiej.


Oto mój alfabet. Nie nominuję nikogo, ale chętnie poczytam, jeśli ktoś będzie miał ochotę się w to pobawić, więc zostawcie mi powiadomienia w komentarzach. To tyle :)

29 komentarzy:

  1. Zawsze zazdroszczę osobom, które umieją wykonywać takie cuda na twarzy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ;) charakteryzacja zajebista!

    postanowienia również ciekawe, 3mam kciuki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo, ale nie dziękuję za kciuki, żeby nie zapeszyć! <3

      Usuń
  3. świetna czacha ;) trzymam kciuki za postanowienia! te 40kg na minusie to i mi by się przydało... jak na razie udało mi się zrzucić dyszkę, a reszta... ech, jak tego dokonać.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nie dziękuję, co by nie zapeszyć :D

      Jestem z Ciebie dumna za tę dyszkę :D I nie przesadzaj, aż 40 na pewno nie musisz się pozbyć :D

      Usuń
  4. Jaka piękna czacha<3 Ech, jak patrzę na takie cuda to zazdraszczam talentu. Ja nawet prostej kreski nie potrafię narysować;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia wprawy - poćwiczysz, to zobaczysz, jakie będą efekty :D

      Usuń
  5. Jesteś przerąbana! Zatkało mnie!!! :D Świetnie i kibicuję w postanowieniach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale oddychaj :* Nie chcę, żeby Cię zatykało! :D Mimo, że mi miło :D

      I nie dziękuję, nie chcę peszyć! <3

      Usuń
  6. Ja chce 10-15kg zrzucic.
    A charakteryzacja super :)

    Ps. Masz pozdrowienia od Marleny Jedrszczyk (nigdy nie pamietam dokladnie nazwiska xd) :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Wy się znacie?! :D Pozdrów ją też i ucałuj mocno ode mnie :D

      Usuń
    2. pracujemy razem :P ona też się zdziwiła że my się "znamy" ;p bo widziała na fb że Cię mam w znajomych i od razu mnie w robocie pytaniami zasypała ;p

      Usuń
    3. No patrz. Świat jest mały :D

      Usuń
  7. TRzymam kciuki! w postanowieniach! 1 krok zrobiony(bo je spisałaś) a ze zdrowym odżywianiem to powoli ..bo czytałam ze jak sie wszystko naraz wprowadzi nowego to krócej wytrwać xD
    ja nawet jeszcze ich nie spisałam ...
    Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spisuj! I będziemy realizować wszystkie po kolei! Razem raźniej <3

      Usuń
  8. Super czacha :D Trzymam kciuki za postanowienia noworoczne! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydadzą się <3
      Cieszę się, że Ci się podoba :D

      Usuń
  9. A mnie od razu ten makijaż skojarzył się z tą piosenką "Prayer in C";) Co do postanowień noworocznych,mam podobne oprócz polonistyki i opiekuna kolonii.Od dawna marzy mi się szkoła wizażu ale na dzień dzisiejszy nie mam czasu(mama na pełen etat) ani za bardzo pieniędzy na takie moje "zachcianki". Trzymam kciuki,żeby wszystkie postanowienia spełniły Ci się w 100 procentach,a za rok o tej samej porze z dumą ogłosisz nam,że tak było;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Nie dziękuję za kciuki, bo serio nie chcę zapeszyć :D Ale za to dziękuję za Twe słowa i wsparcie. Mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie i za rok napiszę Wam, że wszystkie, bez wyjątku zostały spełnione :D

      Usuń
  10. Łałł zawodowo Ci to wyszło, szczególnie ta ręka :D Ja wgl nie umiem robić sztucznych ran chociaż kiedyś próbowałam. Świetna robota ;)

    OdpowiedzUsuń

Wasze słowa niesamowicie motywują do działania i utwierdzają w przekonaniu, że to, co robię ma jakiś sens.
Zarówno pochwały jak i konstruktywna krytyka mobilizują mnie do ciągłego pogłębiania wiedzy i szlifowania umiejętności.
Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i każdy napisany komentarz :*