niedziela, 22 marca 2015

Charakteryzacja #9: Urszula (Mała Syrenka)

Witajcie!
            Dzisiaj szybki post, chcę tylko zaprezentować moją pracę na konkurs u Red Lipstick Monster. Tematem było nietypowe użycie mascary… Wydaje mi się, że zrobienie z niej diademu/korony/czegoś dziwnego na głowę jest nietypowe ;)
            Przypominam też o rozdaniu z Kosogłosem >>KLIK<<!

Urszula
Czas poświęcony na wykonanie tej charakteryzacji: 1,5h
Dziękuję Madzi za zrobienie dla mnie naszyjnika i pożyczenie kolczyków! <3








Kosmetyki/Produkty/Materiały
StarGazer, Liquid Foundation white
StarGazer, White Powder
Kryolan, Jolly Face Palette
Sleek, i-Divine Ultra Mattes V1
Inglot, Freedom System Eye Shadows
My Secret, Waterproof Eyeliner
Golden Rose, Velvet Matte Lipstick 18

            Nie wiem, czy mam jakiekolwiek szanse, ale nie ważne. Bawiłam się świetnie i bardzo się cieszę, że mogłam napisać RLM jak bardzo cenię Jej pracę.
            A Wy co myślicie? Podobna jestem chociaż trochę? Zrealizowałam temat konkursu?

            Buziaki! :*

sobota, 21 marca 2015

Szał Zakupowy + aktualizacja postanowień na ten rok

Witajcie!
            Dzisiaj marcowy haul i podsumowanie realizacji postanowień noworocznych, a jutro zobaczymy ;) Uznałam, że nie ma sensu planować kolejności postów, bo te plany i tak zmieniają się z prędkością światła, a jutro może powstać coś, co będę chciała Wam pokazać (i pewnie tak się stanie, bo umówiłam się na małe malowanko).
            Chciałabym też powiedzieć, że przypadkowo dostałam dwa wisiorki z Kosogłosem. Także na Facebooku trwa rozdanie, więc jak któraś z Was ma ochotę, to zapraszam TUTAJ.

Najpierw postanowienia. Jak mi idzie?

+ Zaliczyć obie sesje (zimową i letnią) bez potknięcia – zimowa zaliczona na średnią 4,5 :)
Stracić 40kg do 1. stycznia 2016 – 8kg za mną. Jeszcze 32 ;)
+ NIE zakochać się i NIE pakować się w dziwne układy – tu bywa różnie. Trochę się podziało, ale tak… na 80% się trzymam :D
+ Od lutego lub września (chyba raczej od września, ale właściwie obojętne) pójść zaocznie do szkoły zawodowej na kierunek wizaż, stylizacja i charakteryzacja – to niestety mi się przesunie… mój wyjazd na Erasmusa jest coraz bardziej realny.
+ W wakacje jechać jako opiekun kolonii lub animator czasu wolnego (albo i to, i to) na co najmniej dwa turnusy w Polsce i jeden zagraniczny – dostałam propozycję pracy w Łebie na kolonii. W kwietniu się okaże, czy jadę na pewno. Za granicę „stety-niestety” nie wyjeżdżam do pracy w te wakacje.
Zrobić w końcu prawko – skończyłam jazdy, w przyszłym tygodniu egzamin praktyczny.
+ Zrealizować swoją aktualną chciejlistę chociaż w 50% – nadal jestem w trakcie!
+ Przeczytać tyle książek, ile mam wzrostu – przeczytałam na razie 17 książek i kończę 18. Jeszcze nie zmierzyłam stosiku. Wszystko okaże się w grudniu, ale doliczyłam do zestawienia również te książki, które przeczytałam na zajęcia z historii literatury hiszpańskiej ;)
            Na razie jest dobrze. Trzymam się. Mam nadzieję, że tak zostanie. A teraz…


Pora na szał zakupowy ;)



Golden Rose, Professional Palette Eyeshadow 102 (kolory mnie zachwyciły)
Golden Rose, Eyebrow Powder 104 (mam już 105 I jestem nią zachwycona, ciekawe, czy ten odcień też się tak dobrze sprawdzi)
Inglot, Pure Pigment Eye Shadow 17 (śliczny duochromik, zakochałam się od pierwszego wejrzenia)
Catrice, Allround Concealer (taa, poszłam tylko po korektor… i skończyłam z tymi wszystkimi zakupami)
Catrice, Temperówka (bo moja stara zdechła i miałam same tępe kredki)

Na chwilę obecną to tyle. Nie żegnam się jednak na długo. Dajcie znać w komentarzach, czy macie któryś z tych kosmetyków (albo chcielibyście mieć) i co myślicie o tych zakupach.

Buziaki!

sobota, 14 marca 2015

Charakteryzacja SFX #8: Złamanie Otwarte [tutorial]

Siemanko!
Dzisiaj mój pierwszy w życiu i obiecany Wam tutorial, który dedykuję Szyję, Więc Jestem – to Ona podrzuciła mi ten pomysł. Trochę naokoło, ale jednak.

Długo się zastanawiałam, czy pokazywać Wam jak użyć protezy lateksowej, czy zastąpić ją czymś, co każdy ma w domu. Ostatecznie stwierdziłam, że przecież to tutorial, więc lepiej pokazać zamiennik, bo już sam lateks nie jest tani, a co dopiero inne potrzebne rzeczy. Z tym, że „kość”, którą chciałam wykorzystać, radośnie przywłaszczył sobie Rasputin (mój kot) i nie raczył jej oddać (ostatecznie straciła się gdzieś w wirze zabawy), więc musiałam improwizować i stanęło na tekturce. Jak całość zrobiłam? Już Wam wszystko opisuję.

Złamanie Otwarte – tutorial

Czas poświęcony na wykonanie: ok. 1,5h


1. Ten krok możecie pominąć, ale jeśli nie lubicie wyrywać sobie włosów na rękach, to jednak radziłabym go wykonać.  Aby lateks przy zdejmowaniu nie zachował się jak plaster z woskiem, lepiej wcześniej ogolić sobie miejsce, w którym chcecie tworzyć ranę. Alternatywą może być posmarowanie ręki zwykłym klejem w sztyfcie, ale to nie daje 101% skuteczności.

2. Białą lub cielistą kredką obrysujcie mniej więcej obszar, na którym chcecie pracować. Przymierzcie też swoje „kości” i ustalcie ich dokładne położenie.

3. Pokryjcie całość dwoma warstwami lateksu. Możecie to zrobić czymkolwiek – palcami, patyczkiem kosmetycznym, gąbeczką… ja używam gąbeczki lateksowej.

4. Za pomocą lateksu i chusteczek zbudujcie bazę dla swojej rany. Około 3 warstw (jedna warstwa: lateks-chusteczka-lateks).  

5. Tak wygląda gotowa baza.

6. Ze złamania otwartego kość z reguły wystaje. Tekturka jest płaska, więc trzeba jej pomóc. Z chusteczek zróbcie niewielką kulkę i za pomocą lateksu umieśćcie ją w miejscu, w którym ma podeprzeć tekturkę.

7. Umieśćcie na miejscu kość i zacznijcie budować brzegi rany za pomocą płatków kosmetycznych lub waty i lateksu. Płatki kosmetyczne łatwiej jest opanować, chociaż i tak się przy tym człowiek nieźle namacha. Powtórzcie to samo z drugiej strony, z tym, że pod drugą tekturkę nie musicie już dawać podpórki. Może być umieszczona płasko. Wszystko zależy tylko od Waszej wyobraźni.

8. Tak wygląda gotowa rana przed wyschnięciem. Pamiętajcie, żeby brzegi rany jak najbardziej zlewały się z Waszą skórą.

9. Tak wygląda baza po wyschnięciu. Możecie przyspieszyć proces suszarką, ale nie używajcie gorącego powietrza.

10. Teraz nałóżcie podkład i przypudrujcie całość transparentnym matowym i sypkim pudrem. Żeby wszystko wyglądało autentyczniej możecie wymieszać ze sobą podkłady o różnych odcieniach, użyć korektora itd. Im bardziej całość kolorystycznie zleje się z Waszą skórą, tym lepiej.

11. Czarnym eyelinerem, kredką, czymkolwiek wypełnijcie środek rany. Najważniejsze są miejsca pod jej brzegami. Na to możecie nałożyć odrobinę czerwonej konturówki do ust.

12. Na pędzelek do rozcierania nabierzcie czarny matowy cień i aplikujcie go i w środku, i na zewnątrz rany, żeby dodać trochę cieniowania. Powtórzcie to samo matową czerwienią.

13. Jest złamanie – są i siniaki. Kolory cieni, które się Wam przydadzą: zgaszony fioletowy mat, żółty mat, grafitowy mat, ciemnozielony mat, szary mat, czerwony mat, czarny mat.

14. Zaaplikujcie sztuczną krew. Ja w tym celu użyłam maleńkiej strzykawki i gąbeczki. Krew możecie kupić (mała buteleczka kosztuje grosze i wystarczy na długo) albo zrobić (kiedyś pokażę Wam jak). Ta, której użyłam w tym tutorialu jest kupna.

Na drugim zdjęciu możecie zobaczyć też kawałek mojego pokoju ^^ Zdjęcia w tutorialu robione bez lampy błyskowej. Te poniżej są już z lampą.



Mam nadzieję, że post się Wam podoba. To mój pierwszy tutorial i nie wiem, czy zrobiłam go dobrze i zrozumiale – jeśli coś mam w przyszłości zmienić lub poprawić, to mi dajcie znać. 
Jeszcze jedno: na moim tatuażu są litery dm (od Depeche Mode), nie wp ;) 

Buziaki! <3

piątek, 13 marca 2015

Charakteryzacja SFX #7: Pięć Twarzy Mruczka

            Witajcie!
            Na początek muszę Was przeprosić za mój brak czasu w tygodniu. Aktywna na blogu mogę być przez pewien czas wyłącznie w weekendy, bo mam taki zapiernicz na uczelni, że głowa mała. W życiu aż tak sumiennie się nie uczyłam i nie miałam tylu dodatkowych zajęć, ile mam teraz – ale przynajmniej nie mogę narzekać na nudę. Postaram się, by obiecane posty, czyli tutorial i recenzja, pojawiły się w ten weekend; nie wiem tylko w jakiej kolejności. Dlatego zostańcie ze mną i nie zrażajcie się moją nieobecnością w tygodniu, bo szykuję sporo postów i mam głowę pełną pomysłów – jedynie brak czasu blokuje ich realizację ;)

            Dzisiaj post typowo charakteryzacyjno-makijażowy. Prezentuję efekty 11 godzin pracy w zeszły weekend, których zwiastun mieliście okazję widzieć już na Facebooku. W ciągu całej nocy, dzięki dopingowi mojej Przyjaciółki, która jednocześnie pełniła rolę modelki, udało mi się zmalować 5 prac – lepszych i gorszych, ale jestem bardzo zadowolona: zarówno z efektów jak i z faktu spędzenia z Anią kolejnej cudownej i kreatywnej nocy (jakkolwiek to nie brzmi) – już ustaliłyśmy, że powinnam napisać kosmetyczną kamasutrę, bo to, co się tam działo było… no było xD Jeśli chcecie spędzić podobną nockę, potrzebujecie koniecznie dwóch kubków kawy, farby do włosów, wanny i jednego krzesła, które można połamać :D
           
            Ok, czas na zdjęcia. Kosmetyków używałam podobnych do wszystkich makijaży, więc nie wymienię ich dla każdego z osobna, tylko zbiorę wszystkie i w nawiasach zapiszę, do której pracy dany produkt był wykorzystany.

Czas pracy: 11h
Modelka: Anna „Mruczek” Myrczek <3

Maska#1





PopArt#1





Wampir#1





Barbie#1





Corpse Bride#1



Tak, to odrobinkę przerobiłam: bo tak, żeby nie było nudno ^^



Kosmetyki/Produkty/Materiały:
Wibo, Primer Base (wszystkie)
Kryolan, Liquid Latex (Corpse Bride)
Kryolan, Jolly Face Palette (Maska, Corpse Bride)
Lovely, Eyeliner Long Lasting (wszystkie)
Essence, Long Lasting Eye Pencil 01 night fever (wszystkie)
Rainbow Eyes, paleta 120 cieni (wszystkie)
My Secret, Waterproof Eyeliner (wszystkie)
Pierre Rene, Loose Powder (wszystkie)
Kobo, Eyeshadow Base (wszystkie)
My Secret, Fabolous Gel Eyeliner&Highlighter (wszystkie)
Makeup Revolution, Iconic 1 (Maska)
Makeup Revolution, Lipstick Scandalous Shade (Barbie) i Vamp Shade (Wampir)
Bourjois, Rouge Edition Velvet 01 (Maska, Wampir, PopArt)
Golden Rose, Eybrow Powder 105 (Barbie)
Golden Rose, Dream Lips 516 (Maska)
Golden Rose, Velvet Matte Lipstick 18 (Maska, Wampir, PopArt, Corpse Beide)
Maybelline NY, The Collosal Volium Express Mascara (wszystkie)
StarGazer, Liquid Foundation white (wszystkie)
StarGazer, White Powder (wszystkie)
StarGazer, Lip Stick black (Wampir)
Bourjois, 123 Perfect no 53 light beige (wszystkie)
NYX, Jumbo Eye Pencil 604 milk (wszystkie)
My Secret, Waterproof Eyeliner (wszystkie)
Sleek, Face Form Contouring and Blush Palette Fair 372 (wszystkie)
Sleek, i-Divine Ultra Mattes V1 (Maska)
Kryolan, SFX Blood, kolor: dark (Wampir)
Płatki kosmetyczne, gąbeczki lateksowe (właściwie wszystkie, ale widać tylko przy Corpse Bride)


Uff. Na dzisiaj koniec. Czekam na Wasze opinie: które prace się podobają, które nie? Wszystkie mają dopiski #1, ponieważ to moje pierwsze podejścia i na pewno będę je poprawiała albo robiła coś zbliżonego tematem. Gnijącą Pannę Młodą i PopArta poprawię niedługo, być może na sobie ;)

Mam nadzieję, że zobaczymy się jutro. Buziaki!

sobota, 7 marca 2015

[TAG] Half Face MakeUp

Witajcie!
            Dzisiaj post tagowy. Planowałam go zrobić już dawno, ale dopiero wczoraj przyszła wena.
            Half Face MakeUp Tag widziałam na wielu blogach. Jest jeszcze kilka takich makijażowych, które chciałabym zrobić... między innymi My Boyfriend Does My MakeUp Tag (ale u mnie to będzie raczej kumpel, bo chłopaka nie mam i w ciągu paru najbliższych tygodni mieć nie planuję), One Minute MakeUp Challenge i No Mirror MakeUp Challenge. Zobaczymy jak to powychodzi :)


            Dobrze, więc po kolei ;)
Nie spodziewałam się, że pełny makijaż robi AŻ taką różnicę w moim wyglądzie. Zdarza mi się czasem wyjść bez podkładu, ale zawsze mam chociażby kreskę na górnej powiece i tusz na rzęsach. To, co prezentuję tutaj jest pełną wersją makijażu, który noszę na co dzień. Zmieniają się jedynie usta, ewentualnie bardziej przyciemniam lub rozjaśniam dolną powiekę albo nie używam cieni... tak, żeby nie było nudno ;)
Ach i z góry przepraszam za tę krzywą białą kreskę na środku twarzy. Zrobiłam ją, żeby lepiej widzieć, gdzie mam skończyć i żeby pamiętać, że nie mogę się rozpędzić. Dziwnie maluje się tylko połowę twarzy :)
 Saute – czyli zupełnie bez makijażu.


 Korektor, podkład.


Puder, lekkie konturowanie, brew.



Oko, usta.



Tu jeszcze rzut na samo oko ;)



O kosmetykach, których używam do codziennego makijażu chcę zrobić osobny post, więc nie będę dziś wypisywała produktów.

Co myślicie o makijażu? Jak Wam się podoba ten Tag? Jak któraś z Was go też robiła, niech się pochwali! Chętnie spojrzę! Czekam na Wasze komentarze :)


PS Obiecany post tutorialowo-niespodziankowy będzie (mam nadzieję) jutro ;)
EDIT

PS2 Nie będzie, ale za to na dniach pojawi się coś innego ;) Zwiastun na Facebooku

czwartek, 5 marca 2015

Wyniki Rozdania

Witajcie!
Nie chcę Was dłużej trzymać w niepewności, więc ogłaszam dzisiaj wyniki rozdania. Nie spodziewałam się, że weźmie w nim udział aż tyle osób!  W czasie trwania konkursu dorobiłam się 104 obserwatorów i prawie 5800 wyświetleń bloga, za co bardzo Wam dziękuję!
Dodatkowe losy przyznałam osobom z listy moich naczelnych gaduł + tym, którzy wykorzystali szanse komentarzowe + tym, którzy wzięli udział w Hogwarts Inspired. Kolejność ich przyznawania była zależna od miejsca na liście gaduł oraz od ilości dodatkowych losów. 
Dobrze, nie przedłużając…

Do losowania użyłam znanej chyba wszystkim strony do generowania liczb. Wszystkich losów było 262. Losowałam RAZ i trafiło na poniższy numer:


Los do niego przyporządkowany należy do:


Bardzo, bardzo Ci gratuluję! Dodatkowe losy przyniosły Ci szczęście! Czekam na wiadomość e-mail, w której będą znajdowały się Twoje dane adresowe oraz nazwa paletki, którą wybierasz.

Bardzo dziękuję wszystkim za udział, nie jest to na pewno ostatnie rozdanie na tym blogu. Niedługo wyczekujcie kolejnego – z równie atrakcyjną nagrodą!

A teraz słów kilka na tematy inne:
Co do "tajemniczej" i obiecanej recenzji – muszę znaleźć czas na zrobienie zdjęć i stworzenie jednolitego tekstu (tak, jest już napisana, ale w punktach i bardzo hasłowo). Niestety mam teraz tyle na głowie, że w tygodniu ledwo udaje mi się złapać oddech… jestem na nogach średnio od 7 rano do 3 w nocy (serio!). Co do weekendów: w ostatni chorowałam, w nadchodzący jestem „trochę bardzo” zajęta, ale mam pomysł, jak Wam umilić czas oczekiwania. Z resztą jest to coś obiecanego już dawno (podpowiedź: kategoria „tutorial”). Mam więc nadzieję, że niedługo wpis się pojawi i będziecie zadowoleni z jego tematu ;)


Do zobaczenia! 


>>EDIT<<

Zwyciężczyni wybrała paletkę Sleek i-Divine Au Naturel. Nagroda już jest zamówiona i niebawem powinna do niej dotrzeć :)