sobota, 14 marca 2015

Charakteryzacja SFX #8: Złamanie Otwarte [tutorial]

Siemanko!
Dzisiaj mój pierwszy w życiu i obiecany Wam tutorial, który dedykuję Szyję, Więc Jestem – to Ona podrzuciła mi ten pomysł. Trochę naokoło, ale jednak.

Długo się zastanawiałam, czy pokazywać Wam jak użyć protezy lateksowej, czy zastąpić ją czymś, co każdy ma w domu. Ostatecznie stwierdziłam, że przecież to tutorial, więc lepiej pokazać zamiennik, bo już sam lateks nie jest tani, a co dopiero inne potrzebne rzeczy. Z tym, że „kość”, którą chciałam wykorzystać, radośnie przywłaszczył sobie Rasputin (mój kot) i nie raczył jej oddać (ostatecznie straciła się gdzieś w wirze zabawy), więc musiałam improwizować i stanęło na tekturce. Jak całość zrobiłam? Już Wam wszystko opisuję.

Złamanie Otwarte – tutorial

Czas poświęcony na wykonanie: ok. 1,5h


1. Ten krok możecie pominąć, ale jeśli nie lubicie wyrywać sobie włosów na rękach, to jednak radziłabym go wykonać.  Aby lateks przy zdejmowaniu nie zachował się jak plaster z woskiem, lepiej wcześniej ogolić sobie miejsce, w którym chcecie tworzyć ranę. Alternatywą może być posmarowanie ręki zwykłym klejem w sztyfcie, ale to nie daje 101% skuteczności.

2. Białą lub cielistą kredką obrysujcie mniej więcej obszar, na którym chcecie pracować. Przymierzcie też swoje „kości” i ustalcie ich dokładne położenie.

3. Pokryjcie całość dwoma warstwami lateksu. Możecie to zrobić czymkolwiek – palcami, patyczkiem kosmetycznym, gąbeczką… ja używam gąbeczki lateksowej.

4. Za pomocą lateksu i chusteczek zbudujcie bazę dla swojej rany. Około 3 warstw (jedna warstwa: lateks-chusteczka-lateks).  

5. Tak wygląda gotowa baza.

6. Ze złamania otwartego kość z reguły wystaje. Tekturka jest płaska, więc trzeba jej pomóc. Z chusteczek zróbcie niewielką kulkę i za pomocą lateksu umieśćcie ją w miejscu, w którym ma podeprzeć tekturkę.

7. Umieśćcie na miejscu kość i zacznijcie budować brzegi rany za pomocą płatków kosmetycznych lub waty i lateksu. Płatki kosmetyczne łatwiej jest opanować, chociaż i tak się przy tym człowiek nieźle namacha. Powtórzcie to samo z drugiej strony, z tym, że pod drugą tekturkę nie musicie już dawać podpórki. Może być umieszczona płasko. Wszystko zależy tylko od Waszej wyobraźni.

8. Tak wygląda gotowa rana przed wyschnięciem. Pamiętajcie, żeby brzegi rany jak najbardziej zlewały się z Waszą skórą.

9. Tak wygląda baza po wyschnięciu. Możecie przyspieszyć proces suszarką, ale nie używajcie gorącego powietrza.

10. Teraz nałóżcie podkład i przypudrujcie całość transparentnym matowym i sypkim pudrem. Żeby wszystko wyglądało autentyczniej możecie wymieszać ze sobą podkłady o różnych odcieniach, użyć korektora itd. Im bardziej całość kolorystycznie zleje się z Waszą skórą, tym lepiej.

11. Czarnym eyelinerem, kredką, czymkolwiek wypełnijcie środek rany. Najważniejsze są miejsca pod jej brzegami. Na to możecie nałożyć odrobinę czerwonej konturówki do ust.

12. Na pędzelek do rozcierania nabierzcie czarny matowy cień i aplikujcie go i w środku, i na zewnątrz rany, żeby dodać trochę cieniowania. Powtórzcie to samo matową czerwienią.

13. Jest złamanie – są i siniaki. Kolory cieni, które się Wam przydadzą: zgaszony fioletowy mat, żółty mat, grafitowy mat, ciemnozielony mat, szary mat, czerwony mat, czarny mat.

14. Zaaplikujcie sztuczną krew. Ja w tym celu użyłam maleńkiej strzykawki i gąbeczki. Krew możecie kupić (mała buteleczka kosztuje grosze i wystarczy na długo) albo zrobić (kiedyś pokażę Wam jak). Ta, której użyłam w tym tutorialu jest kupna.

Na drugim zdjęciu możecie zobaczyć też kawałek mojego pokoju ^^ Zdjęcia w tutorialu robione bez lampy błyskowej. Te poniżej są już z lampą.



Mam nadzieję, że post się Wam podoba. To mój pierwszy tutorial i nie wiem, czy zrobiłam go dobrze i zrozumiale – jeśli coś mam w przyszłości zmienić lub poprawić, to mi dajcie znać. 
Jeszcze jedno: na moim tatuażu są litery dm (od Depeche Mode), nie wp ;) 

Buziaki! <3

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że trochę to przerysowałam. Ale cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  2. efekt końcowy jest powalający !

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW! Co za efekt :) jestem pod wrażeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A już miałam się pytać co oznacza Twój tatuaż.Chyba to przewidziałaś;D
    Dziękuję za dedykację.Bardzo mi miło!;)Chociaż prędzej czy później sama byś wpadła na taki tutorial bez mojej prośby;)
    Jestem pod wielkim wrażeniem!To złamanie odrzuca mnie jak prawdziwe więc jak najbardziej nie jest przerysowane.I tylko 1,5 godziny pracy,super;)
    A co do kota: one wszystkie tak już mają że jak człowiek chce coś zrobić to albo się na tym rozłożą albo ukradną.Twój wybrał drugą opcję;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myslałam, że pojawią się pytania, więc stwierdziłam, że wyjaśnię od razu :D
      Nie ma za co ;* Cieszę się, że Ci się podoba <3
      Oj tak, mój ma wielki talent do wyczuwania, co akurat jest mi najbardziej potrzebne i, żeby być w centrum uwagi, sprytnie się danej rzeczy pozbywa - i jak ja mam go nie kochać :D

      Usuń
    2. Już wyobrażam sobie jak biegał zadowolony z tą "kością";D
      No jak nie kochać,jak?;D

      Usuń
    3. Zadowolony? Nie... był przeszczęśliwy! :D

      Usuń
  5. Extra! Muszę się nauczyć coś takiego tworzyć :D Poszłabym tak do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic trudnego :D Spróbuj i pochwal się efektami! <3

      Usuń
  6. Masz talent ! Genialne wykonanie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zobaczyłam zdjęcia to się wystraszyłam :D, ciekawy tutorial

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Cieszę się, że jest efekt :D

      Usuń
  8. Niesamowite, wygląda jak prawdziwe :) genialne :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze słowa niesamowicie motywują do działania i utwierdzają w przekonaniu, że to, co robię ma jakiś sens.
Zarówno pochwały jak i konstruktywna krytyka mobilizują mnie do ciągłego pogłębiania wiedzy i szlifowania umiejętności.
Bardzo dziękuję za poświęcony mi czas i każdy napisany komentarz :*